greeneye

Temat: POLSKA FASZYSTOWSKA ?


belferka mojej kobietki zrobila im w liceum sprawdzian, a jedyne pytanie
brzmialo "CZY POLSKA PRZED ROZPOCZECIEM II WOJNY SWIATOWEJ BYLA PANSTWEM
FASZYSTOWSKIM ?"


Kilka razy też spotkałem się z takim postawieniem sprawy, zwłaszcza przez
ludzi mało zorientowanych w historii oraz polityce, a zapatrzonych w
demokrację, czym by ona nie była. Niektórym wydaje się, że autorytaryzm,
dyktatura, faszyzm i nazizm to jedno i to samo - cóż, niech myślą co chcą,
ale niech się swą głupotą nie chwalą. O ile pamiętam, w podstawówce czy też
pierwszych klasach liceum, na WOSie jest omawiany problem autorytaryzmu i
faszyzmu.

P.S. Możesz zapytać, jakie argumenty miały rzekomo przemawiać za określeniem
II RP jako państwa faszystowskiego? Okrutniem ciekaw.

Pozdrawiam

"No i znaleźliśmy pragnień naszych przystań, tę oazę gdzie wypoczywają męże.
Gdzie kufelek piwka wzmacnia wódka czysta, co najlepszym w walce z kacem
jest orężem"
Cezar "Thanatos" Matkowski
- www.papier.obywatel.pl -


Źródło: topranking.pl/1833/polska,faszystowska.php


Temat: Kanclerz Niemiec gratuluje Polsce
Kalkulacja...
Gość portalu: abc napisał(a):

> ktorych oszukano.
>
> Jak podaje PAP, za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej było 81,7 proc
z
> 58.8 % glosujacych. Sondaż zrealizowano dla TVP.
>
> Według sondażu, najwięcej zwolenników UE jest wśród osób deklarujących
poparcie
>
> dla Platformy Obywatelskiej. Wśród elektoratu PO, który wziął udział w
> referendum, 91,7 proc. osób zagłosowało za przystąpieniem Polski do UE.
>
> Jest to rowniez doskonaly sprawdzian na to ilu Polakow bylo za wojna w Iraku
> przeciw ktorej byla Unia Europejska.
> Moim zdaniem Kwasniewski i Miller powinni ustapic ze swoich stanowisk za
> polityke, ktora byla wbrew zdecydowanej wiekszosci Polakow.

>>> A ile to jest to : 81.7% z tych 58.8% glosujacych? Ano znakomita
wiekszosc...48.04%!!!! Nie ma jak to zyc w ...'demokracji'!!! A moze to
kolejna ...dyktatura czegos tam?
>

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,6400011,6400011,Kanclerz_Niemiec_gratuluje_Polsce.html


Temat: Gabinet cieni, a zmiana lidera w przyszłości
Bycie opozycją wobec totalizmu PiS-owskiego,
to będzie dla działaczy PO prawdziwy sprawdzian charakterów.
Nie ulega wątpliwości, że zanim do autorytarnych przywódców PiS dotrze, ze
Polska w równym stopniu potrzebuje sprawnego rządu co dociekliwej i krytycznej
opozycji - upłynie sporo czasu. Na razie, reagują najprościej - obrażają się,
krzyczą, próbują zastraszać albo się umizgiwać.
Tak było też, zanim sie ludzie władzy przyzwyczaili, że w sądzie, dla
wymierzania sprawiedliwości, potrzebne jest postepowanie kontradyktoryjne, a w
nim - prokuratorzy i obrońcy.
Kaczyńscy sa mentalnie jeszcze na etapie wiary w sprawność dyktatury
monopartyjnej. Wydaje im się, że pluralizm polityczny, wolne media, niezalezna
prokuratura i niezawisłe sądy stanowią przeszkodę w sprawowaniu władzy. I ich to
wkurza. Starają się - wzorem systemów totalitarnych - budować systemy kontrolne
oparte na tajnych słuzbach państwowych (a więc na tysiącach kapusiów,
inwigilacji, podglądach, podsłuchach, donosach). Doświadczenie dowodzi - że
wszelkie tego typu "systemy kontroli wewnetrznej" szybko sie degenerują i , z
jednej strony - stają się narzędziem bieżącej polityki, przesladowania
oponentów, tuszowania własnych wpadek, terroryzowania społeczeństwa; z drugiej
strony - niejako "w nagrodę za lojalność" tajne służby stają sie "państwem w
państwie", źródłem "błędów i wypaczeń" oraz nadużywania władzy. Historycy od lat
opisują te zjawiska - bo sieci korupcyjno-mafijnych powiazań służb specjalnych -
polityków - biznesu i świata przestepczego - to choroba nękajaca wszystkie typy
państw i ustrojów.
W sumie - lepsza, zdrowsza moralnie tańsza w działaniu jest pluralistyczna
demokracja, rzeczywisty trójpodział władz, opozycja i te wredne wolne media.
Jedni sie tego uczą na uniwersytetach, inni na cudzych błedach, a ci najbardziej
ambitni, którym sie wydaje, że potrafią ominąć wszystkie rafy - uczą się
najdotkliwiej dla społeczeństwa - bo na błędach własnych.
Kaczyńscy i ich zwolennicy - niestety - należą do tej trzeciej kategorii.

Dlatego PO jako partia opozycyjna nie będzie mieć lekko. Praktycznie, musi sie
liczyć z przesladowaniami. A to - niewątpliwie uformuje nowy typ działaczy -
twardych militantów. I - jak uczy historia - mimo mitygowania przez "starszyznę"
- to oni zbudują struktury, które będą w stanie skutecznie działać w warunkach
zagrożenia demokracji... Kto to będzie personalnie? ??? Ale raczej twardziele...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,34930690,34930690,Gabinet_cieni_a_zmiana_lidera_w_przyszlosci.html


Temat: Jaruzelski kazał zestrzelić samolot?
A mnie rozczarowuje Twoja nieprzemekalnośc, w dostrzeganiu tego, że
oprócz geopolityki istnieje również moralność.

Jesli nawet rządy sanacyjne nie były demokratyczne i moralne, to nie
było nic prostrzego, niż wyzwolic Polske od tych rzekomo
niedemokratycznych rządów i wprowadzić demokratyczne. Tylko ze
komuniści po wojnie nie terroryzowali i mordowali jakichś
zwolenników sanacji, tylko wszystkich, kto się im sprzeciwiał.

Zarówno większośc działaczy rządu londyńskiego, jak i PSL (z
Mikołajczykiem na czele) byli przed wojna przeciwnikami rządów
sanacyjnych, wielu z nich miałko kazje zarówno zaliczyc Berezę, byc
sądzonym podczas procesu brzeskiego, posiedzieć w więzieniu.

"Armia, która traci 600 tys. ludzi wyzwalając jakiś kraj"
niekoniecznie musi w nim wprowadzić totalitarna dyktaturę. Może
wprowadzić ustrój dający mieszkańcom podstawowe prawa obuywatelskie
i demokratyczne. Może, jesli sama nie reprezentuje kraju o ustroju,
pod względem liczby ofiar, podobnie morderczym do ustroju
hitlerowskich Niemiec.

Sprawa jest prosta - pozbawianie całego narodu wolności i
zmuszanie go do czegokolwiek siłą i terrorem przez prawie 50 lat
jest niemoralne i zbrodnicze, i nie można tego usprawiedliwiać
terorem, geopolityką, "koniecznością dziejową" czy cholera wie czym
jeszcze


Jakoś Amerykanie i Anglicy po wyzwoleniu Europy zachodniej pozwolili
ludności tych krajów wypowiadac się w demokratycznych wyborach, i
nie zakazali istnienia i legalnej działalności nawet partiom
komunistycznym - pomimo tego, że były do tego podstawy.

burlasino napisała:

> Rozczarowujesz mnie swoją nieprzemakalnością i uporem w
powtarzaniu
> swojej mantry. Nie wiem czy nie potrafisz czy nie chcesz
zrozumieć,
> że okupacja hitlerowska nie zakończyła się sama i nie można sobie,
> ot tak, teoretyzować, że "Pierwszy (londyńczycy) byłby w stanie
> objąć władze w Polsce po zakończeniu okupacji niemieckiej", bo to
> dywagacje na poziomie "gdyby babcia miała wąsy". Armia, która
traci
> 600 tys. ludzi wyzwalając jakiś kraj (tylu obywateli ZSRR padło w
> walce na terenach Polski) to nie Caritas ani akcja humanitrana
żeby
> zaraz oddawać władzę swoim zaciętym przeciwnikom grzejącym tyłki w
> Londynie i fundować sobie w ten sposób permanentny "pożar na
> zapleczu".
> Również teoretyzowanie na temat "szans PPR" nie ma sensu, gdyż
> formacja ta nigdy nie miała okazji do normalnej pracy politycznej
w
> normalnym demokratycznmym kraju i normalnego sprawdzianu swojej
> popularności. Powstała w warunkach wojennych, w konspiracji i od
> razu została "przypisana" propagandowo do "odwiecznego wroga".
Przed
> II wojną światową polscy komuniści siedzieli w więzieniach lub w
> Berezie Kartuskiej, a nie w parlamencie, nic więc dziwnego, że
> korzystając z okazji do rewanżu wobec prawicy i nacjonalistów -
> zrobili to wsadzając ich do tych samych więzień, w których niegdyś
> oni siedzieli.
> Takie jest najprostsze objaśnienie tego, co było w Polsce po roku
> 1944, jeśli nie trafiają do Ciebie objaśnienia bardziej
> intelektualnie skomplikowane.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,97407707,97407707,Jaruzelski_kazal_zestrzelic_samolot_.html


Temat: Czy w Polsce jest ”lud” ?
Czy w Polsce jest ”lud” ?
W Polsce wiele roznorodnych czynnikow sprzyja demokracji, ale napotyka ona
takze powazne przeszkody i utrudnienia. Rozwazmy niektore z nich. Demokracja
oznacza wladze ludu. Otoz pierwsza przeszkoda moze okazac sie brak ludu.
Zachodnie pojmowanie demokracji jest zwiazane w sposob istotny z wyraznie
okreslona i jednoznacznie wartosciujaca idea ludu. Wedlug tej idei lud goruje
nad innymi klasami zarowno liczebnoscia jak i moralnoscia.
Wolter pisal, ze „lud to najliczniejsza, najuzyteczniejsza i najbardziej
cnotliwa czesc narodu, zlozona z tych, co studiuja prawa i nauki, z kupcow,
rzemieslnikow, wreszcie z rolnikow”
Ludem nie bylo wszystko co znajdowalo sie ponizej kleru i arystokracji.
Biedota miejska, „la canaille”, nie zalicza sie do ludu. Podobne pojecie ludu
mieli ojcowie-zalozyciele Stanow Zjednoczonych. Konstytucja amerykanska
zostala ulozona dla narodu skladajacego sie przewaznie z wlascicieli, a wiec
ludzi ktorych materialne polozenie jest zalezne od ich wlasnej pracy i
przedsiebiorczosci; ktorzy sami moga pomagac innym, ale sami nie sa zalezni
od cudzych swiadczen. Panstwo tym ludziom bylo potrzebne jedynie jako
gwarant prawa i porzadku publicznego i niczego wiecej.
Romantyczni apologeci demokracji, jak Michelet, Mazzini czy Lelewel, wniesli
do idei ludu jakis sens mistyczny, ale oni tym bardziej nie mieli
watpliwosci, ze lud rozpoznajemy na podstawie jego niewatpliwej wyzszosci
moralnej. Nie przyszloby im na mysl budowanie demokracji w oparciu o rzesze
podopiecznych wielkiej kasy – miejskiej, koscielnej, krolewskiej czy innej.
Populacja biedakow, zyjaca materialnie na cudzy koszt, nastawiona
konsumpcyjnie, pozbawiona cnot i nieodpowiedzialna, byla z definicji czyms
gorszym od ludu, byla plebsem i kiedys tylko reakcyjni przeciwnicy demokracji
rozmyslnie mylili plebs z ludem.
Plebs, warstwa nizsza od ludu, stanowi na ogol mniejszosc w spoleczenstwie i
tak tez jest dzis w Polsce. Problem polega na tym, ze w ustroju
socjalistycznym lud sam siebie nie potrafil odroznic od plebsu i doglebnie
ulega plebejskim wzorom zachowania. Rzeczywistosc ludu zostaje tu
przytloczona przez typowo socjalistyczny pozor, jakoby wszyscy w wiekszym
badz mniejszym stopniu zyli na koszt panstwa i jakoby lud bez dotacji
rzadowych nie byl w stanie sie wyzywic. Relacje miedzyludzkie – w ich
najwazniejszym, ekonomicznym wymiarze – byly zmistyfikowane do tego stopnia,
ze gloszona zasada „kazdemu wedlug potrzeb”, byla niemozliwa do zastosowania.
Ludzie na ogol nie wiedza i nie chca wiedziec jaka jest realna wartosc ich
pracy, nie wiedza i nie chca wiedziec na podstawie obiektywnych
sprawdzianow, czy doplacaja do utrzymania innych, czy tez sami sa przez
innych utrzymywani.
Wysoce wysublimowanym wyrazem tej postawy byl etos „Solidarnosci”, ktory ma
szanse stac sie najpowazniejszym polskim wkladem do katolickiej nauki
spolecznej i z tych wyzyn wtornie oddzialywac na podtrzymanie moralnosci
socjalistycznej w Polsce.
Trzeba bowiem wiedziec ze istnieja cztery rodzaje socjalizmu: utopijny,
naukowy, realny i wstydliwy. Wstydliwy ukrywa sie dzis pod nazwa katolickiej
nauki spolecznej.
Otoz od czasu, kiedy socjalizm stal sie u nas wstydliwy, splebeizowane
spoleczenstwo polskie nabralo bardzo wysokiego mniemania o swoim etosie i
zyczy sobie, zeby ten etos stal sie norma nawet w stosunkach miedzynarodowych.
[...]
Trudno wyobrazic sobie spoleczenstwo tak ciemne, ze nie potrafiloby odroznic
wiekszosc od mniejszosci. Wiele ludow pasterskich nie znajacych pisma
rzadzilo sie demokratycznie. Istotne przeszkody dla demokracji pojawiaja sie
dopiero w spoleczenstwach wysoce cywilizowanych, o skomplikowanej strukturze,
stojacych przed problemami, ktorych rozstrzygniecie przynosi z reguly wiele
nastepstw trudnych do przewidzenia.
W takich spoleczenstwach demokracja dobrze funkcjonuje jedynie w polaczeniu
z innymi, niedemokratycznymi typami wladzy, w ramach jakiegos szerszego i
nadrzednego systemu integracji. Realnie tylko z takimi spoleczenstwami mamy
obecnie do czynienia, totez powazny filozof polityki definiuje demokracje
jako utwor mieszany, mieszczacy w sobie takze elementy monarchii i
arystokracji.
Do panstw, w ktorych demokracja funkcjonuje najlepiej i jest najbardziej
ustabilizowana, naleza w Europie Wielka Brytania i kraje skandynawskie, zas w
Azji Japonia. Czy mozna uznac za pozbawiony znaczenia przypadek, ze wszystkie
te kraje sa starymi monarchiami?
Ze w Anglii utrzymuje sie zinstytucjonalizowana arystokracja, i ze tradycje
arystokratyczne jeszcze wiecej znacza w Japonii? Oczywiscie ze monarchie te
maja charakter w duzym stopniu symboliczny, ale to co symbolizzuja –
przeddemokratyczne, tradycyjne, konserwatywne skladniki systemu panstwowego –
jest realne.
Postepowi ludzie sie zgorsza, ale i to trzeba powiedziec: Druga przeszkode
dla demokracji w Polsce jest brak tych wlasnie tradycyjnych, konserwatywnych
elementow ladu panstwowego. Czterdziesci kilka lat panowania ideologicznej
tyranii unicestwilo je tym latwiej, ze w Polsce nigdy nie byly one tak mocne
jak na Zachodzie. Trzeba sobie jasno uswiadomic prosta prawde, ze
demokratyczne systemy wladzy nie stworzyly panstw, lecz rozwinely sie
wewnatrz panstw juz w pelni uksztaltowanych i tylko w dobrych panstwach. W
ruchach demokratycznych, na ich lewym skrzydle, istnieje raz silniej, raz
slabiej manifestowane nastawienie antypanstwowe. W Polsce, gdzie ruch ten w
swoich poczatkach zwracal sie przeciwko panstwu totalitarnemu, to nastawienie
wydaje sie nadzwyczaj dobrze uzasadnione, a w kazdym razie jest bardzo pewne
siebie. Tymczasem obecnie po totalitaryzmie politycznym zostalo tylko zle
wspomnienie. Realnie zas struktura panstwa znajduje sie w rozsypce i
nieladzie. Dyktatura proletariatu doprowadzila do znieksztalcenia panstwa w
jego najbardziej elementarnych funkcjach i instytucjach. Pozostawila je w
stanie nie lepszym niz gospodarke. Z tego, ze to panstwo ciagle jest
uciazliwe, nie nalezy wnioskowac ze jest silne. Pod panowaniem nonsensu,
nawet niedbalego w dzialaniu, istoty choc troche rozumne, zawsze choc troche
czuc beda sie uciskane. Demokracja w Polsce musi wyzbyc sie syndromu
antypanstwowego i uswiadomic sobie, ze stoi przed nia zadanie odnowienia
panstwa, ktore z kolei bedzie musialo demokracje uregulowac i podporzadkowac
zasadom wazniejszym niz wola ludu.[...] Grudzien 1989.
Bronislaw Lagowski „Czego potrzebuje lud? Wladzy czy wolnosci?” w „Liberalna
kontrrewolucja” wyd. Centrum im. Adama Smitha, Warszawa 1994.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,54663402,54663402,Czy_w_Polsce_jest_8221_lud_8221_.html